Biwak zuchów
Biwak dobiegł końca. Zuszki spędziły pod namiotem dwie nocki. Dwie nocki poza domem, pod namiotem, bez przytulasków Rodziców na dobranoc i dali radę!!! Samodzielnie przygotowywały posiłki na ogniu i to nie byle jakie. Naleśniki z ogniska, na które same zrobiły ciasto, zupa z ognia w dwóch odsłonach: rosołek z makaronem i pomidorowa z ryżem, pieczone ziemniaczki… Samodzielnie też wykonały dwa batboxy, czyli budki dla nietoperzy, które zamontowane zostaną na terenie Harcerskiego Ośrodka Morskiego w Kołobrzegu. Biwak nie odbył by się gdyby nie pomoc Rodziców, który pierwszego dnia, w deszczu, rozbili namioty dla zuchów. Dzięki nim mieliśmy schronienie na czas biwaku.















Text: phm. Milena Derlikiewicz
Zdjęcia: phm. Milena Derlikiewicz